Kasza manna. Lubiana lub nienawidzona. Wiele osób z dumą podaje ją jako zdrowe danie. Czy jest zdrowa? Czy jest wartościowa? Czy warto wrzucać ją do diety Dzieci? Czy warto przy jej znacznym udziale rozszerzać dietę niemowlaka? Czy jest warta uwagi? 

Myślę, że warto zacząć od wytłumaczenia, z czego jest wytwarzana i jak to dalej wygląda.

 

 


Z czego robi się kaszę mannę?

 

Z pszenicy. To drobna kaszka, w procesie oczyszczania i rozdrabniania pozbawiona okrywy nasiennej i zarodka, czyli części zawierających wartości odżywcze, jest więc to wysokoprzerworzona kasza z pszenicy.

 

 


Warta czy niewarta?

 

Jest uznawana za lekkostrawną, co dla mnie jest abstrakcją, bo pszenica sama w sobie jest ciężkostrawna, prozapalna, śluzotwórcza, tucząca, szybko podnosi poziom cukru we krwi i bardzo obciążająca układ pokarmowy. Mało kto czuje się po niej dobrze (albo ma takie wrażenie, które zmienia się po odstawieniu). Więc dla mnie gra niewarta świeczki, szczególnie uważajcie na nią u Dzieci podczas rozszerzania diety, serio. Kasza manna ze względu na fakt, że jest produktem wysokoprzetworzonym, oczyszczonym nie zawiera znaczących ilości wartości odżywczych (bo wszystko, w czym były zostaje odrzucone) i pozostaje biały drobny proszek pełen skrobi i glutenu.

Z pszenicą się nie lubimy za bardzo, ze względu na to, że jest dodawana praktycznie do wszystkiego, jest podstawą diety współczesnego, przewlekle chorego ziemianina i zdecydowanie nie odgrywa kor zystnej roli w budowaniu zdrowia. Została popsuta ciągłymi modyfikacjami nastawionymi na wysoką zawartość glutenu (teraz jest go kilkanaście razy więcej niż w pradawnych odmianach) z tego względu człowiek i jego układ pokarmowy nie potrafi go poprawnie trawić. Dochodzi do tego tragizm tych czasów: środki ochrony roślin, z dosuszaniem zbóż czyli desykacją – glifosatem (silnie rakotwórczą, dziurawiącą jelita, o przeogromnej szkodliwości ale nadal dozwolonej z „niewiadomych” przyczyn substancją).

 

 


A co z orkiszem, płaskurką i samopszą?

 

Są to pradawne odmiany zbóż, odmiany pszenicy. Nie zostały poddane tylu modyfikacjom, co powszechna pszenica zwyczajna. Są dużo bogatsze w wartości odżywcze i jeśli nie mierzymy się z nietolerancją, nadwrażliwością lub alergią, czujemy potrzebę, można je do diety włączyć. Warto jednak zadbać o to, by były to kaszki i produkty z pełnego przemiału (mają wtedy najwięcej wartości odżywczych) i starajmy wybierać się te, z certyfikatami poświadczającymi o eko pochodzeniu, w szczególności bez użycia toksycznego glifosatu.

 

 


Co zamiast?

 

Jeśli mówimy o kaszkach przeznaczonych dla Dzieci, moim zdaniem warto kaszę mannę zamienić na inne, bardziej wartościowe produkty. Zaliczam do nich kaszkę jaglaną, owsianą, gryczaną niepaloną, z amarantusa, komosy ryżowej. A z pszenicznych, dla urozmaicenia można włączać wyżej wymienione odmiany pradawnych zbóż.

 

 


 

 

Mam nadzieję, że ten wpis rozjaśnił Wam, choć w niewielkim i bardzo uproszczonym stopniu i formie, co ja do tej manny mam.

 

Dla zdrowia Rodziny,

 

JM.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

O mnie

Jestem technologiem żywności i żywienia człowieka, dietetykiem i dietetykiem TCM.

Łączę wiedzę technologiczną, nowoczesną wiedzę o żywieniu z tradycjami wschodnimi, dietetykę funkcjonalną, terapie naturalne, ziołolecznictwo, terapię próżniową i suplementację.

Promuję naturalne metody wspierania odporności, świadome odżywianie i szeroko pojęty zdrowy styl życia dzieci oraz całej Rodziny.

Zapisz się do Newslettera!

Zapisując się do Newslettera zgadzasz się, aby otrzymywać wiadomości o nowościach, produktach i usługach związanych ze stroną odbrzuszka.pl Szczegóły znajdują się w polityce prywatności.

Obserwuj mnie

Facebook