Wielu Maluszków cierpi z powodu powiększonych migdałków. Twierdzi się, że są konsekwencją wielokrotnego przechodzenia stanów zapalnych górnych dróg oddechowych, m.in. zapalenia błony śluzowej nosa, anginy, zapalenia zatok przynosowych. Jednak czy nawracające infekcje nie są jedynie objawem, że coś w organizmie nie gra? A organizm powiększając migdałki woła o pomoc? Medycyna chińska wiąże wygląd migdałków ze stanem jelita grubego i nerek. Podczas infekcji powiększają się, jest to naturalne. Jednak nie zawsze wracają do pierwotnego rozmiaru. Czy jest to zależne od tego, co trafia do brzuszka dziecka? Niewątpliwie o migdałki trzeba dbać, bo są bardzo ważnym elementem układu odpornościowego, który w całości pracuje najwydajniej.

Do czego są Nam potrzebne migdałki?

Migdałki podniebienne: są „wypustkami” znajdującymi się po obu stronach gardła. Są bardzo ważną częścią układu odpornościowego (produkują przeciwciała chroniące przed bakteriami i wirusami). Są pierwszą linią obrony organizmu przed zarazkami.

Gdy dziecko przechodzi infekcję górnych dróg oddechowych migdałki zaczynają intensywnie pracować i ulegają powiększeniu, jednak gdy Maluszek wyzdrowieje powinny wrócić do dawnych rozmiarów.

Trzeci migdał: To migdałek gardłowy i znajduje się w głębi jamy ustnej, w tzw. nosogardzieli. Migdałek gardłowy ma największą rolę ochronną w pierwszym roku życia i jest niewidoczny gołym okiem.

Migdałki są częścią układu odpornościowego i ich obecność jest dla organizmu bardzo ważna ale…

Gdy okazuje się, że dziecko ma trwale powiększone migdałki

Pakujemy w Malucha leki sterydowe albo usuwamy! Jednak czy jest to jedyne, możliwe rozwiązanie? Czy można tego uniknąć?

Medycyna konwencjonalna nie próbuje usunąć przyczyny schorzenia, tylko usuwa objaw dysfunkcji organizmu, wycinając migdał. Niestety problem się nie kończy. Przez jakiś czas zauważamy poprawę ale przychodzi dzień, w którym organizm upomni się o brakujący element układu odpornościowego.

Migdałki, a stan jelit i nerek

Medycyna chińska wiąże stan migdałków z jelitem grubym i nerkami, a właściwie z bioenergią tych organów.
Upraszczając: Zła dieta, niezdrowy styl życia i zatrute środowisko zaburzają pracę jelit, prowadząc do problemów z wchłanian iem substancji odżywczych i usuwania toksyn. (Naczynia krwionośne jelit kurczą się, substancje odżywcze nie są wchłaniane, a substancje toksyczne nie mogą zostać usunięte z jelit, więc gromadzone są w ścianie jelita grubego. Powstają stany zapalne. Na ratunek przychodzi układ chłonny.  Podejmuje on ciężką pracę. A, że migdałki są jednym z ostatnich odcinków gruczołu chłonnego (tworzącego układ odpornościowy) ulegają  powiększeniu, ponieważ pełniąc funkcję filtra chłonnego wyłapują substancje toksyczne dla organizmu. Jeśli stan jelit nie polepszy się (bo dieta i styl życia nie uległy zmianie) migdałki pracując bez przerwy nie mogą powrócić do pierwotnego rozmiaru.

I wtedy decyzja: Usuwamy.
Brak migdałków jako filtra, który pochłania substancje toksyczne powoduje, że po kilkunastu latach pojawiają się inne problemy m.in. ze stawami i innymi narządami.

Co robić, gdy dziecko ma powiększone migdałki?

  1. USUNĄĆ Z DIETY: produkty śluzotwórcze (mleko zwierzęce i jego przetwory, cukier rafinowany, biała mąka, biały ryż), syrop glukozowo-fruktozowy, ograniczyć zboża;
  2. JEŚĆ BARDZO DUŻE ILOŚCI: warzyw (szczególnie zaleca się zwiększone spożycie dyni, sałat i białej rzepy. Warzywa surowe, gotowane i kiszonki jako źródło dobrych bakterii), owoców, można także wprowadzić algi (pomagają wyprowadzać toksyny z organizmu);
  3. PIĆ DUŻE ILOŚCI WODY (napoje zabronione;);
  4. WPROWADZIĆ DO MENU: codziennie podawać dziecku ciepłą, klarowną zupę z warzywami;
  5. WZMACNIAMY ODPORNOŚĆ: m.in. witamina C, czosnek, mleczko pszczele, dobry probiotyk…
  6. MOŻNA PRZEPROWADZIĆ KURACJĘ OCZYSZCZAJĄCĄ z grzybów i pasożytów (o tak. Może wydawać się niemożliwe, że dziecko ma pasożyty… ale co trzecie dziecko je ma! Podkrążone oczy, apetyt na słodkie, nerwowość, niespokojny sen to tylko niektóre z objawów robaczycy. Psa, kota odrobaczamy. Przecież my też w większości je mamy…).

Dieta dzieci w XXI wieku jest opłakana. Tony cukru, śmieciowego jedzenia, pełna produktów wysoko przetworzonych pozbawionych jakichkolwiek wartości odżywczych, z minimalnymi ilościami warzyw i owoców…
Po pierwsze: Jak organizm pozbawiony witamin i minerałów ma funkcjonować prawidłowo?
Po drugie: Osłabiony organizm bez ww substancji zatruwamy dodatkowo pozbawionymi  składników odżywczych wysoko przetworzonymi produktami.
Wtedy nie ma mowy o odporności…

Zmiana diety, oczyszczenie jelit i wzmocnienie organizmu sprawi, że układ wydalniczy zacznie spełniać swoją rolę, a wtedy migdałki wrócą do swojego pierwotnego rozmiaru. Chroniczne infekcje migdałków zostaną zażegnane, a Maluch będzie cieszył się odpornością i zdrowiem. Bo zdrowie zaczyna się od jelit 🙂

Dla zdrowia Maluszków,

JM.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

O mnie

Jestem technologiem żywności i żywienia człowieka, dietetykiem i dietetykiem TCM.

Łączę wiedzę technologiczną, nowoczesną wiedzę o żywieniu z tradycjami wschodnimi, dietetykę funkcjonalną, terapie naturalne, ziołolecznictwo, terapię próżniową i suplementację.

Promuję naturalne metody wspierania odporności, świadome odżywianie i szeroko pojęty zdrowy styl życia dzieci oraz całej Rodziny.

Zapisz się do Newslettera!

Zapisując się do Newslettera zgadzasz się, aby otrzymywać wiadomości o nowościach, produktach i usługach związanych ze stroną odbrzuszka.pl Szczegóły znajdują się w polityce prywatności.

Obserwuj mnie

Facebook