Dziś z serii „Nic, co ludzkie nie jest mi obce”, czyli o… najbardziej popularnych ludzkich robakach. Śmiem twierdzić, że 95% Dzieci w wieku przedszkolnym cierpi na owsicę. Fizjologicznie, układ pokarmowy nie jest w pełni ukształtowany, a żołądek niedokwaszony. Z tego względu połknięte jajo owsika ma możliwość dalszego rozwoju, bezproblemowego przejścia przez układ pokarmowy… i znalezienia nowego domu. Ale spokojnie, nie wpadałabym w histerię. Uważam, że dobrze mieć świadomość i wiedzieć, że pasożyty były, są i będą obecne wśród (i wewnątrz) Nas, z dnia na dzień nie wyginęły, bo… to cwane bestie.

 

 


Zakażenie

 

Jajami owsików zarażamy się poprzez jamę ustną.  Czyli do zakażenia może dojść w prosty sposób: poprzez zanieczyszczone jedzenie, zabawki, brudne ręce, w kontakcie z zakażonymi osobami ale i z powietrza (bo jaja świetnie przemieszczają się wraz z kurzem i mogą sobie, w pełnej gotowości wędrować przez 3 tygodnie). Szczególnie narażone na zakażenie są Dzieci, bo ich układ pokarmowy cały czas się kształtuje, a także fakt częstego wkładania rączek do buzi i poznawania świata zakażeniu sprzyja. Jak widać, możliwości zakażenia jest wiele. Pasożyty mogą odgrywać korzystny wpływ na organizm, bo mobilizują i trenują układ odpornościowy. Problem zaczyna się wtedy, gdy jest ich za dużo i nie są usuwane. Ma na to wpływ dieta, styl życia. Kiedyś, ludzie nie potrzebowali specjalnych kuracji odrobaczających. Mieli dużo silniejsze układy odpornościowe, bogatszy mikrobiom i dietę, która hamowała inwazję pasożytów. Jedliśmy sporo produktów, których robaki nie lubiły, które Nas naturalnie chroniły. Dziś postępujemy na opak.

 

 


Inwazji pasożytów sprzyja:

 

  • dieta bogata w cukier, mleko i pszenicę (które są najlepszą pożywką dla pasożytów);
  • wysoko przetworzona żywność z substancjami dodatkowymi, na czele z konserwantami (konserwanty dodawane do żywności hamują rozwój bakterii w produkcie spożywczym, po zjedzeniu produktu- hamują rozwój Naszych DOBRYCH bakterii jelitowych), a także słodzikami, barwnikami, wzmacniaczami smaku, stabilizatorami itp. (które również mają niekorzystny wpływ na Nasz mikrobiom- dobrych mieszkańców jelit);
  • przebywanie w miejscach podwyższonego ryzyka: przedszkola, sale zabaw, piaskownice (piszę to jako informację, nie jako ostrzeżenie żeby z nich rezygnować- nie tędy droga!).

 

 


Życie owsika

 

Owsiki zamieszkują dolny odcinek jelita cienkiego i jelito grube. Po zapłodnieniu, samica Owsik (jest malutka, ma około 1cm) „wychodzi” , najczęściej nocą z jelita, by wokół odbytu złożyć jaja, wtedy może pojawiać się swędzenie. W trakcie snu, mimowolnie rozdrapujemy swędzące okolice. Jajami oblepia się bielizna, pościel, a także dłonie (szczególnie narażona jest przestrzeń pod paznokciami). Jajeczka są lekkie, mogą znajdować się w kurzu, na zasłonach, zabawkach, fruwają sobie tu, i tam ;). Nawet podanie ręki (po wcześniejszym drapaniu dupki) może być tym momentem. Cykl rozwojowy owsików trwa 2 tygodnie, to znaczy od połknięcia przez Człowieka jaja do wyrośnięcia dojrzałej samicy, która wychodząc z odbytu składa jaja, by zachować ciągłość rodu. Więc… po około 14 dniach (plus minus 3 dni, jak i u Ludzi) kolejne owsicze pokolenie rusza do akcji. Często dochodzi do sytuacji, w której złożone wokół odbytu jajeczka samoistnie wracają do odbytu. Dlatego bardzo istotną rolę odgrywa również higiena, o której opowiadam poniżej.

 

 


Badanie czy obserwacja?

 

Są zwolennicy badań, którzy po oddaniu jednej próbki kału cieszą się, że są wolni od zakażenia. Badanie ma sens jeśli kał oddajemy kilka, a czasami kilkanaście razy do laboratorium, które się w tym specjalizuje. Jest kilka placówek, które są wyjątkowo przeszkolone w tematach pasożytniczych, np. Olimpia med, Alab laboratoria czy Dia Bakter. Choć warto mieć świadomość, że nie zawsze uda się „TEN” dzień złożenia jaj złapać. Od siebie dodam, że w trakcie pełni jest większe prawdopodobieństwo ale nigdy nie ma 100% pewności. Ja w wielu przypadkach, gdy coś Nas niepokoi, a badania kału nic nie wykazują jestem zwolenniczką obserwacji, która moim zdaniem jest bardzo skuteczna.

Może zdarzyć się sytuacja, że owsika gołym okiem zobaczymy w pampersie, nocniku, muszli klozetowej lub na odbycie. Ale nie są to częste sytuacje. Dlatego warto wiedzieć o charakterystycznych objawach owsicy.

 

 


Najczęstsze objawy owsicy to:

 

  • swędzenie lub pieczenie odbytu,
  • zaczerwienienie odbytu;
  • brak apetytu;
  • problemy ze snem;
  • zgrzytanie zębami;
  • podkrążone oczy;
  • moczenie nocne;
  • niepokój,
  • obgryzanie paznokci (wtórne zakażenia);
  • lęki;
  • trudności z koncentracją;
  • bóle brzucha;
  • bóle głowy;
  • nadpobudliwość;

Bardzo częste, choć rzadko łączone z obecnością pasożytów są zmiany zachowania u dzieci. Owsiki, a właściwie toksyny, które wytwarzają, rozregulowują układ nerwowy- Dzieci mogą być rozdrażnione, płaczliwe, a nawet pobudzone.

Możemy też, gdy owsiki są w niewielkiej populacji cierpieć na owsicę bezobjawowo. Podczas infekcji, po przyjęciu antybiotyku, po zmianie diety, a czasami po pełnych rozwiązłości żywieniowej wakacjach, wraz ze wzmożoną inwacją pasożyta objawy mogą się pojawić lub nasilić.

 

 


Co robić?

 

Jeśli zauważyłaś owsiki u Dziecka (czasami się to zdarza i paaaaaaanikujemy) polecam:

Po pierwsze: Zachować spokój!

Po drugie: Udać się do zaufanego, sprawdzonego, ogarniętego lekarza, naturopaty lub terapeuty, któremu tematy pasożytów nie są obce.

Po trzecie: Zgłosić sprawę w przedszkolu (Rzadko zgłaszamy takie sprawy, ale jesteśmy dorosłymi ludźmi i bądźmy odpowiedzialni- wtedy inni Rodzice dostają sygnał ostrzegawczy, by lepiej dbać o higienę, być bardziej czujnymi i baczniej obserwować swoje Dzieci. Do mam, które to zrobiły, czujmy wdzięczność i podziw, za odpowiedzialność, odwagę, której wielu z Nas brakuje).

Po czwarte: Zacznijmy działać, rodzinnie (bo jak owsiki na chacie, to wszyscy domownicy są potencjalnymi hotelami).

 

 


Leki, zioła, dieta

 

Ja w swojej praktyce najczęściej używam ziół, a właściwie preparatów ziołowych. Choć są skuteczne, nie działają od razu, potrzebują czasu. Moim zdaniem, w przypadku owsicy, na start warto włączyć lek Pyrantelum (po konsultacji z ww. Specjalistami), który ma niewiele skutków ubocznych (zysk przewyższa straty), by jak najszybciej ulżyć organizmowi i pozbyć się dorosłych osobników. A następnie włączyć zioła, którymi warto wspierać odrobaczanie i temat dokończyć (bo owsiki zawsze są w pakiecie z innym robakiem, ale to temat na inny czas).

Pyrantelum jest pomocne, działa doraźnie ale nie załatwia sprawy w 100%. Bo… Nie zabija owsików. Paraliżuje je, łatwiej jest im wtedy (czy chcą tego, czy nie) opuścić układ pokarmowy. Drugą dawkę leku powtarzamy po 2 tygodniach, bo paraliż dotyczy tylko wyklutych bestii, jaja mogą pozostać.

Jak już wcześniej nadmieniłam. Od początku warto działać wielotorowo i dorzucić preparat ziołowy (zioła lub homeopatię), włączyć probiotyk, zmienić dietę i dorzucić do jadłospisu to, czego robaki nie lubią. W przypadku Dzieci terapię uzupełniającą warto dobrać pod dziecko, dlatego bez szerszego opracowania tematu, nie piszę więcej.

 

Po podaniu leku, ziół dupkę smarujemy wazeliną! (to ważne, żeby jaja nie latały na prawo i lewo, żeby nie wróciły do odbytu i żeby te centymetrowe cwane bestie nie uciekły).
I ubieramy podwójne ciasne majtki plus piżamę (rano ściągamy, do prania wrzucamy, dupkę i rączki dokładnie myjemy).

Na następny dzień pilnujemy KUPY. Musi być kupa. Trzeba się po prostu pozbyć szczątków, niepotrzebnie będą ciało zatruwać. Kupa ma być codziennie.

 

Polecam też:

Z rana, po odrobaczaniu wypicie świeżo tłoczonego soku ze świeżej marchwi (i pijać go regularnie przez 2 tygodnie-pobudzi perystaltykę ale działa również na nicienie).

Wprowadzenie do codziennego jadłospisu kiszonki w najróżniejszej postaci.

Codziennie łyżka świeżych pestek dyni (obieranie to mozolna praca, ale warta zdrowia).

Warto włączyć również, do codziennego jadłospisu olej ze świeżych pestek dyni.

Poza tym dieta, z wyłączeniem mleka, cukru i pszenicy. Dorzuciłabym jeszcze, przez pewien czas ograniczenie mąk i wszystkiego, co z nich zrobione.

Włączyć zupy.

Dbać o nawodnienie (ciepła woda, kompoty bez cukru, świeży sok z marchwi).

 

Ten podpunkt jest tak obszerny, że przygotuję w tym temacie dłuższe i bardziej szczegółowe opracowanie.

 

 


Sprzątanie

 

Bardzo często olewany temat. Według mnie bardzo istotny.

Po podaniu leku, na następny dzień:

  • zmieniamy pościel, piżamę, bieliznę, ręczniki- pierzemy w 90st (z dodatkiem octu i olejku z drzewa herbacianego) i prasujemy;
  • Myjemy na mokro podłogi (najlepiej płynem do podłóg z odbrzuszkowego przepisu, link tutaj);
  • Pierzemy firany, dywany i… maskotki (prawdziwe siedlisko 😉 );
  • Sypialnie można poddać ozonowaniu- jak owsica nawraca, czasami nie ma wyjścia;
  • Pilnujemy: każdy domownik ma swój ręcznik, inny ręcznik do twarzy, inny do ciała;
  • Od dziś prasujemy: bieliznę, piżamy, pościele i ręczniki;

Może wydawać się hardcorowo ale wbrew pozorom, owsiki lubią wracać, często to potwierdzacie.

 

 


 

 

Jeśli ktoś z Was miałby ochotę poszerzyć swoją wiedzę na temat pasożytów (owsiki to zdecydowanie robale najmniejszego kalibru) polecam kilka bardzo ciekawych i praktycznych pozycji:

 

 

JM.

6 odpowiedzi

  1. Genialny post. Szkoda , że pediatrzy na temat pasożytów mało wiedzą , mało o tym mówią. Wręcz nawet wyśmiewają rodziców , wmawiając dzieciom choroby zamiast przyjrzeć się objawom. Toczę walkę z pasożytami i z powrotem do zdrowia od dłuższego czasu. Wiele lekarzy, różne diagnozy, od tego roku zaczynam rozumieć o co tak na prawdę chodzi. Dzięki wspaniałym dietetykom i lekarzom z polecenia. Idziemy po zdrowie ♥️
    Tobie dziękuję za edukację rodziców, bezpłatną , wspierającą. Oby więcej ludzi z tak wielkim sercem ♥️

  2. Dziękuję za to, że dzielisz się Twoja wiedzą, że trafiłam (całkiem przypadkiem) na Twoją stronę. Przepadałam i codziennie czekam na nową porcję wiedzy. Wprowadzam w życie małymi kroczkami, bo łatwo nie jest szczególnie z dorosłymi, którzy nie wspierają, a wyśmiewają. Ale nie poddaję się i walczę o przyszłość ❤️ pozdrawiamy i puszczamy w świat 💐

  3. Również trafiłam tu przypadkiem i przepadłam. Już od dawna chciałam się za to zabrać ale trochę mnie to przeraża… Uspokoił mnie ten post ale mam też pytanie bo nigdzie nie znalazłam informacji, jak długo zmieniać, prać i prasować pościel i piżamy? Tylko po tej pierwszej dawce?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O mnie

Jestem technologiem żywności i żywienia człowieka, dietetykiem i dietetykiem TCM.

Łączę wiedzę technologiczną, nowoczesną wiedzę o żywieniu z tradycjami wschodnimi, dietetykę funkcjonalną, terapie naturalne, ziołolecznictwo, terapię próżniową i suplementację.

Promuję naturalne metody wspierania odporności, świadome odżywianie i szeroko pojęty zdrowy styl życia dzieci oraz całej Rodziny.

Zapisz się do Newslettera!

Zapisując się do Newslettera zgadzasz się, aby otrzymywać wiadomości o nowościach, produktach i usługach związanych ze stroną odbrzuszka.pl Szczegóły znajdują się w polityce prywatności.

Obserwuj mnie

Facebook