Moje sposoby na zagęszczenie sosu bez użycia mąki pszennej, która jest powszechnie i bez zastanowienia nadużywana. Dodawana jest do większości potraw, do większości produktów. Mąki, która powoduje nagły skok glukozy (przez co obciąża trzustkę, sprzyja otyłości, zaburza koncentrację), mąki która może nasilać zaparcia, wzdęcia i problemy jelitowe, mąki która dostarcza tylko puste kalorie. Mąki, która zawiera gluten, który u wielu osób zmniejsza wchłanianie składników odżywczych (nie tylko u celiaków, większość osób zmaga się z nadwrażliwością na gluten).
Dlatego uważam, że małymi krokami warto szukać innych, lecz równie prostych rozwiązań.
Do zagęszczania sosów najczęściej wykorzystuję:
- dowolne ugotowane i zblendowane warzywa;
- kaszę jaglaną (którą rozdrabniam na kaszkę, a następnie mieszam w zimnej wodzie i dodaję do sosu lub po prostu dodaję uprażoną lub namoczoną kaszę i gotuję);
- mięsko (jednego pulpeta można zblendować i dodać do sosu);
- babkę płesznik (zagęszcza podobnie do mąki ziemniaczanej, a dostarcza sporo błonnika);
Pamiętaj, że zdrowie zaczyna się… OD BRZUSZKA.
JM.