Długi czas szukałam proszku do prania z fajnym składem, wydajnego, no i… jak najbardziej neutralnego dla zdrowia. Metodą prób i błędów udało mi się taki zmajstrować 🙂
W czym piorę?
🧼Od brzuszkowy proszek do prania zawiera:
- 1 kg płatków mydlanych
- 1 kg boraksu
- 1 kg węglanu sodu (sody kalcynowanej)
W wiaderku mieszam składniki i wsypuję do kieszeni pralki 2 łyżki mieszanki (można wcześniej rozpuścić w ciepłej wodzie, ale nie jest to konieczne).
Uwaga! Do prania ręcznego lub do starszego modelu pralki (ze względu na możliwe nie rozpuszczenie proszku), przed użyciem zalecam wsypać 2 łyżki mieszanki piorącej do szklanki ciepłej wody, wymieszać. Można wykonać większą ilość, otrzymując płyn do prania. Po rozpuszczeniu – wlać do kieszeni pralki przeznaczonej na proszek/płyn do prania.
W czym płuczę?
🧼Do płukania korzystam z:
- 10 kropli olejku z drzewa herbacianego
- kielicha octu spirytusowego
Do kieszeni przeznaczonej na „płyn do płukania” wlewam ww. składniki.
Gdzie kupuję?
U Rodziców w sklepie, na zdroweboxy.pl jest gotowy zestaw piorący, ale i pojedyncze produkty. Polecam 🙂
Do standardowego prania, ta mieszanka moim zdaniem świetnie się sprawdza. Oczywiście, intensywne plamy należy wcześniej namoczyć lub do baaaardzo uporczywych plam użyć przeznaczonych do tego produktów, bo nie wszystko da się załatwić neutralnymi środkami (pamiętaj wtedy o dodatkowym płukaniu, najlepiej z octem).
A jakie są Wasze sprawdzone sposoby, z których korzystacie piorąc?
JM.