Menu przedszkolaka: podwieczorek

Zdrowie Maluszka zaczyna się od brzuszka. Przeraża mnie, że tak często zapomina się o tym, szczególnie w miejscach, które są po to, by uczyć. Nie tylko zabawy z przyjaciółmi, śpiewania, wierszyków, koleżeństwa… ale Dziecko, przebywając w przedszkolu od śniadania do podwieczorku uczy się także wyborów żywieniowych. A to one mają wpływ na kształtowanie zdrowia Malucha.

Maluch spędza w przedszkolu i szkole połowę dnia (tak jak dorośli w pracy). Spożywa tam wspólnie śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek, a w domu zwykle tylko kolację. Wiele Mam skarży się, że od kiedy Maluch zaczął chodzić do przedszkola nie chce jeść w domu.

Mam na to dwie teorie.
Pierwsza: jeśli Maluchy dostają w przedszkolu niezbyt zdrowe ale za to słodkie, zwykle wysokoprzetworzone posiłki, gardzą zdrowym jedzeniem w domu. Są zapchane (Ostatnio o tym wspominałam). Dzieci są najedzone ale nieodżywione. Brzuch zapchany jest kalorycznym jedzeniem pozbawionym lub z małą ilością witamin, minerałów i błonnika. I co z tego, że bilans „makro” się zgadza skoro reszta woła o pomstę…?! („bilans makro” to odpowiednia ilość białka, węglowodanów i tłuszczu w posiłku/posiłkach).
Druga: może dla niektórych z Was przerażająca, wywołująca obrzydzenie, ciarki na plecach, rękach, nogach i gdzie tam jeszcze można. Owsiki! Plaga przedszkolna, serio. Jaja owsików najłatwiej się przenoszą, najłatwiej się nimi można zarazić. Dlaczego?
Załóżmy: Mały Bartuś (imię, które przyszło mi jako pierwsze na myśl z wiadomych przyczyn) wkłada sobie rączkę do majtek, bo przecież swędzi dupka. Po chwili bawi się klockami razem z innymi dziećmi: Zuzią, Antkiem, Jasiem itd. Zuzia podrapała się po ustach, Antek włożył klocka do buzi, a Jasiu zjadł obiad nie myjąc rąk. Jedno jest pewne: wszystkie Maluchy będą mieć owsiki. Pani, która sprzątała klocki też. Jaja owsików są tak lekkie, że będą unosić się w powietrzu, więc na firanach, dywanach też… itd. Więc bardzo możliwe, że owsiki będzie mieć większość grupy, a później domowników. Ale o tym innym razem, to przecież nie temat na dzisiejszy post 😉
PS. Jest możliwość, że dobrze odżywione dziecko, z silnym układem odpornościowym da sobie radę z owsikami. Jaja będą ale nie będą miały siły przebicia. Lub jeśli dojdzie do zakażenia, te małe robaczki nie będą dawały objawów. Zauważono, że pasożyty pojawiają się częściej, gdy nieprawidłowa dieta zakłóca proces trawienia. Kolejny argument, że warto dbać o dietę dziecka. A co owsiki lubią jeść? Głównie produkty zawierające skrobię, mleko i CUKIER! Kolejny powód abyaby ograniczyć cukier rafinowany w diecie.

To jak to jest z tymi „podwieczorkami”?

Ja nie wątpię, że większość Dzieciaczków jak zobaczy podwieczorek z listy poniżej (autentyczne menu przedszkolne, nie wymyślałam) to będzie zadowolone. Ale cholerka jasna, serio?! Taki problem obrać jakiś owoc… Ręce opadają. A może ja po prostu źle rozumiem podwieczorek, może to powinno być deser?!

Perełki podwieczorkowe (pisownia oryginalna):

  • Misie lubisie;
  • Serki danio;
  • Serek Bakuś;
  • Chrupki kukurydziane, soczek;
  • Chrupki owocowe;
  • Baton Grzesiek, jabłko;
  • Bułka słodka (co to jest?);
  • Galaretka z owocami i bitą śmietaną;
  • Soczek owocowy Kubuś;
  • Danonki;
  • Soczek pomarańczowy;
  • Kasza manna z sokiem malinowym (a może syropem?).

Propozycje aby podwieczorki były lepsze (z otrzymanych menu):

  • mus jabłkowy własnej roboty z rodzynkami;
  • sałatka owocowa;
  • ciasto marchewkowe własnego wyrobu;
  • ciasteczka owsiane z orzechami i siemieniem lnianym własnego wyrobu;
  • jogurt naturalny z owocami;
  • tosty z ciemnego pieczywa z wędliną własnego wyrobu i świeżymi warzywami;
  • jogurt naturalny z morelą;
  • truskawki, kiwi;
  • mus bananowy z orzechami;
  • kasza jaglana z jagodami;
  • jogurt naturalny z musli;
  • kanapki (chleb graham) z pasztetem warzywnym (własnego wyrobu) i ogórkiem kiszonym.

Super, jeśli kuchnia przygotowuje sama podwieczorki, nie idzie „na łatwiznę” podając Maluchom gotowe słodkości. Przecież zblendować banana, przygotować mus z jabłek lub zrobić sałatkę owocową nie jest trudno, trzeba chcieć 😉

Doceniam Kuchnie Przedszkolne, które przygotowują większość wydawanych dań samodzielnie. WIELKIE BRAWA!

Kolejna sprawa, budyń czekoladowy (lub jakikolwiek inny) podany raz na dwa tygodnie można przeżyć, ale raz na tydzień, co gorsza dwa razy w tygodniu… A do tego „soczek” pomarańczowy. BOMBA CUKRU!

Ja wiem, że wiele osób może się ze mną nie zgadzać, nie podziela mojego zdania. Bo serek taki, czy inny owocowy jest przecież okej, bo przecież dziecku d#*$ nie rozerwie jak zje i go uwielbia. To prawda. Ale czy to czyni Wasze Dziecię zdrowszym? Pozostawiam Wam odpowiedź.

Pamiętajcie, że brzuch zapełniony, a Maluch najedzony to nie zawsze Maluch ODŻYWIONY.

Dla zdrowia Maluszków,

Od brzuszka- to tutaj zaczyna się zdrowie każdego Maluszka!

JM.

Przeczytaj o śniadaniach: Menu Przedszkolaka: Śniadanie

4 odpowiedzi

  1. Witam. Ma Pani racje… jestem przerażona tym ponieważ moje dziecko nie je cukru i produktów z nim (cukier tylko z owoców?) A od września pójdzie do przedszkola i jestem załamana tym żywienie 🙁 Dobrze że Pani porusza ten temat.

    1. Dziękuję za komentarz. Z tego co widzę wielu Rodziców nie jest zadowolonych z żywienia przedszkolnego, jednak każdy boi sie odezwać, a nieliczni odważni są traktowani jak problematyczni. Mój Synek tez od września zaczyna przygodę z przedszkolem i jestsm równie przerażona. Ale wiem jedno, nie będą mieli ze mną tak łatwo ?

  2. Na razie mój syn chodzi do miejskiego żłobka. Mają swoją kuchnię, kucharki pieką ciasta drożdżowe, marchewkowe, dyniowe, zapiekają owoce z kruszonką (!) na podwieczorek. Czesto są tez owoce, smoothies, jesli jogurt to naturalny z owocami. Generalnie nie ma tragedii (procz wszechobecnego mleka i śmietany)ale jak popatrzyłam na Danonkowo-bakusiowe Menu w przedszkolu to jestem załamana….

    1. To prawda, że żłobkowe menu są dużo lepsze od tych przedszkolnych. Moim zdaniem warto porozmawiać w przedszkolu z rodzicami, z intendentem, poprosić o spotkanie z dietetykiem. Uważam, że najgorszą postawą jest bierność. Trzeba próbować 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O mnie

Łączę wiedzę technologiczną, nowoczesną wiedzę o żywieniu z tradycjami wschodnimi, dietetykę funkcjonalną, terapie naturalne, ziołolecznictwo, apiterapię, suplementację.

Promuję naturalne metody wspierania odporności, świadome odżywianie i szeroko pojęty zdrowy styl życia dzieci oraz całej Rodziny.

Zapisz się do Newslettera!

Zapisując się do Newslettera zgadzasz się, aby otrzymywać wiadomości o nowościach, produktach i usługach związanych ze stroną odbrzuszka.pl Szczegóły znajdują się w polityce prywatności.

Obserwuj mnie

Facebook