5 ROSOŁOWYCH INSPIRACJI

Czyli jak szybko zrobić dowolną zupę na rosole

Jak już kiedyś pisałam na fejsbuku, rosół jest cudownym posiłkiem, taka super potrawa, o prawie magicznych mocach 🙂 Mało kto nie lubi rosołu i od dawien dawna jest polecany przez Nasze Babuszki na większość schorzeń.


Na początek pozwolę sobie przytoczyć mój post z fb:

Ostatnio Koleżanki Synek miał biegunkę i napisała coś w stylu „Napisz mi proszę czemu rosół jest świetny przy problemach jelitowych, bo (ktoś tam) mi mówi -nie dawaj mu rosołu na sraczkę, bo wtedy rosół najgorszy!”
Moim zdaniem rosół jest świetny i na sraczkę, i na grypę, i na przeziębienie, i na osłabienie, i na brak apetytu, i na niedzielę, i na sobotę, i na zły humor, i na dobry… ?

?JEST TYLKO KILKA ZASAD:

?mięso i warzywa nastawiamy na zimną wodę i po zagotowaniu kontynuujemy gotowanie na małym ogniu;
?używamy możliwie jak najlepszej jakości mięsa i warzyw (ja wybieram zwykle kurczaka zagrodowego, bo rzadko mam dostęp do wiejskich, a moje Kokoszki są szczęśliwymi, znoszącymi jajka i nie pójdą pod nóż. Babcia wybiera zwykle kości wołowe);
?nie dodajemy glutaminianu sodu, ani żadnych innych magicznie syntetycznych substancji nadających smak i aromat;
?dodajemy kupę warzyw, ich liści, lubczyku, ziela angielskiego, liścia laurowego i najlepiej soli himalajskiej, która wzbogaci wywar w niezbędne minerały!

 

?DLACZEGO ROSÓŁ JEST NAJLEPSZY (prawie) NA WSZYSTKO?

?zawiera kupę minerałów, wiele witamin i aminokwasów, czyli nawadnia, wzmacnia, uodparnia, regeneruje;
?jest niskokaloryczny, nie obciąża więc układu pokarmowego;
?dostarcza organizmowi bardzo szybko energię, jest lekkostrawnym i ciepłym posiłkiem, organizm nie zużywa wiele energii na jego strawienie, dzięki czemu rozgrzewa i nie osłabia (nastawionego na walkę z infekcją) organizmu.

No i można na nim wyczarować każdą zupę…!

 


Rosół

Do dużego garnka z wodą wrzucam mięso (jak już wcześniej pisałam, wybieram zwykle kurczaka zagrodowego lub kości wołowe), a następnie obrane warzywa: marchew, pietruszkę (razem z nacią), seler (razem z nacią), por, lubczyk, ziele angielskie, liść laurowy (im więcej warzyw i zieleniny, tym lepszy rosół!) A także podsmażoną i wcześniej obraną cebulę. Doprawiam solą himalajską lub kłodawską, pieprzem. Włączam kuchnię. Gotuję kilka godzin na niewielkim ogniu. Nie szumuję.

Zwykle z wielkiego gara rosołu: w pierwszy dzień jemy oczywiście rosół, a resztę przelewam do mniejszych garnków lub słoików i przechowuję w lodówce. Wychodzą mi zwykle 3 słoiki na kolejne dni, z których w tygodniu „na szybko” przygotowuję różne zupy. Moja Babcia rosół bardzo często zamraża, jednak moja zamrażarka (nawet bez rosołu) pęka w szwach! 🙂

Oczywiście, jadamy też zupy warzywne (bardzo często). Jednak w tym poście chciałam odpowiedzieć na pytanie „Jak ja to robię, że codziennie jestem w stanie ugotować świeżą zupę”. Na rosole jest po prostu najszybciej. 🙂


Rosołowe inspiracje

Oto kilka inspiracji, na szybkie zupy, które regularnie gotuję, właśnie na rosole. Oszczędność czasu, oszczędność pracy i energii!


1. POMIDOROWA

Pomidorowa na rosole to klasyk nad klasykami. Do chłodnego rosołu wkroić marchewkę, zagotować. Wlać przecier pomidorowy lub świeże pomidory (wcześniej podsmażone na maśle klarowanym i przetarte przez sito). Można podawać z ryżem (białym, brązowym), kaszą jaglaną, posiekaną natką pietruszki.


2. OGÓRKOWA

Do chłodnego rosołu dodać pokrojone w kostkę ziemniaki, startą/pokrojoną marchew i pietruszkę. Dodać kaszę opłukaną wcześniej kaszę jaglaną lub jęczmienną (pęczak lub drobną). Gdy warzywa zmiękną dorzucić starte ogórki kiszone, można dolać też wodę, w której się ukisiły.


3. BURACZKOWA

Do zimnego rosołu dodać pokrojone w kostkę ziemniaki, marchew i buraczki. Dodać też ziele angielskie i liść laurowy. Gdy lekko zmiękną wlać świeży sok z połowy cytryny. Krótko gotować na niewielkim ogniu. Można doprawić też majerankiem.


4. WARZYWNA

Do rosołu wkroić dowolne warzywa pokrojone w kostkę. Gotować do miękkości.


5. KAPUŚNIAK

Do rosołu dodać ziemniaki pokrojone w kostkę (wg. preferencji można też marchew, pietruszkę) i ulubioną, wcześniej opłukaną kaszę. Polecam też ziele angielskie i liść laurowy. Gdy warzywa zmiękną, dodać kapustę kiszoną. Gotować do miękkości.


 

Smacznego!

JM.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.